Opiniujemy reformę przedmiotu Podstawy przedsiębiorczości

Spośród wszystkich inicjatyw edukacji finansowej nie ma ani jednej, która mogłaby choćby zbliżyć się do zasięgu, jakim dysponuje nauczanie w ramach kształcenia szkolnego. Żaden program, prywatny czy publiczny, nie dociera do tak licznej grupy odbiorców: setek tysięcy uczniów, którzy każdego roku uczęszczają na zajęcia w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. To na systemie oświaty spoczywa zatem większa część odpowiedzialności za to, jakimi kompetencjami będą w przyszłości dysponować Polacy. Państwo określa treść i formę prowadzenia zajęć, przedmioty, w jakich uczniowie są kształceni, ewaluuje wyniki osiągane przez uczących i nauczanych oraz wprowadza i koryguje metody dydaktyczne. Dlatego z największą uwagą wzięliśmy udział w konsultacjach publicznych nowego przedmiotu: Biznes i zarządzanie, który ma zastąpić Podstawy przedsiębiorczości.

Uważamy, że zasadne pozostaje wpisanie treści z zakresu edukacji finansowej w program kształcenia na adekwatnym do wieku uczniów poziomie nauczania, poczynając już od szkoły podstawowej. Kompetencje kluczowe w zakresie zrozumienia istoty wymiany ekonomicznej, umiejętności kontrolowania wydatków i oszczędzania, odróżniania przekazów reklamowych, czy dokonywania wyborów zakupowych powinny zostać wykształcone już na poziomie szkoły podstawowej. Ponieważ są to treści w większości praktyczne i trudne do realizacji w formie przedmiotowej (bliżej im do pracy wychowawczej), wskazane jest realizowanie ich w postaci programów koordynowanych przez podmioty zewnętrzne (a prowadzonych zarówno przez nauczycieli jak i instruktorów zewnętrznych). Deficytem obecnie funkcjonującej praktyki nauczania kompetencji finansowych pozostaje objęcie nim tylko części uczniów, fragmentaryczność, niska jakość, a przede wszystkim brak mierzenia skuteczności poszczególnych programów. Rekomendowanym rozwiązaniem jest uwzględnienie w programie nauczania szkół podstawowych realizacji obligatoryjnego programu edukacji finansowej spośród programów rekomendowanych przez Radę Edukacji Finansowej na podstawie zleconych przez nią badań efektywności dydaktyczno-wychowawczej (analogicznie do rekomendowanych programów profilaktycznych).

Kształcenie dalszych kompetencji na poziomie szkoły średniej powinno stanowić kontynuację i rozwinięcie treści zrealizowanych w szkole podstawowej.

 

 

  1. Dokonanie właściwego wyboru tematyki przedmiotu

 

W zakresie edukacji finansowej na poziomie szkoły średniej realizowane mogą być treści z zakresu: (1) teorii ekonomii, (2) doradztwa zawodowego, (3) przedsiębiorczości oraz (4) finansów osobistych. Dotychczasowy przedmiot Podstawy przedsiębiorczości obejmował materiał z każdego z powyższych zakresów w silnie nierównej proporcji. Koncentrował się głównie na przedsiębiorczości, za którą szła węziej omówiona teoria ekonomii oraz potraktowane pobieżnie, w podobnej proporcji finanse osobiste oraz doradztwo zawodowe. Poniżej przedstawiliśmy wnioski będące wynikiem wynikające z pracy warsztatowej z udziałem nauczycieli oraz doświadczeń Opiniodawcy dotyczące czterech wskazanych zakresów edukacji finansowej.

(1) W interesie wszystkich obywateli, niezależnie od wypełnianej roli, czy zajmowanego stanowiska, leży znajomość podstaw i reguł rządzących gospodarką, w takim stopniu, by nie tylko rozumieli zjawiska ekonomiczne, ale też, aby podejmowali korzystne dla siebie i ogółu decyzje. W związku z powyższym, widzimy miejsce nauczania teorii ekonomii w dotychczasowym zakresie, jako materiału uzupełniającego w ramach przedmiotu, przy położeniu jednak większego nacisku na zrozumienie mechanizmów sprzyjających rozwojowi gospodarczemu. 

Wiedza ekonomiczna w polskim społeczeństwie jest obszarem, nad którym wciąż trzeba pracować – fakt ten ukazuje szereg raportów i badań ilościowych autorstwa między innymi Narodowego Banku Polskiego, Instytutu Wolności i Raiffeisen Polbanku czy Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowym. Ankietowani Polacy nie tylko uważają stan swojej wiedzy za niewystarczający, ale i poprawność ich odpowiedzi na pytania dotyczące ekonomii pozostawiają wiele do życzenia. Co istotne, takie same zasmucające wyniki pojawiają się w niezależnych od siebie badaniach i utrzymują się na przestrzeni wielu lat. Przykładami ilustrującymi skalę potrzeb w tym obszarze może być wynik badania Instytutu Wolności i Raiffeisen Polbank, w którym aż 92% respondentów nie odróżniało procentu od punktu procentowego, natomiast dwie na trzy osoby nie znały progów podatku dochodowego. Co istotne, jak w swej analizie pokazują autorzy, im młodszy respondent i im mniejszy staż pracy, tym kompetencje ekonomiczne stoją na niższym poziomie. Można zatem domniemywać, że przynajmniej w sporej części Polacy swoje kompetencje zdobywają poprzez uczestniczenie w życiu gospodarczym, a szkoła nie przygotowuje ich do przyszłej aktywności ekonomicznej. Uczymy się na swoich i cudzych błędach, a nie w bezpiecznych, kontrolowanych warunkach edukacji formalnej w szkole.

Zasadność wprowadzania treści z zakresu ekonomii można dostrzec na dwóch poziomach życia społecznego: zarówno z punktu widzenia jednostki, gdy ta podejmuje decyzje gospodarcze w oparciu o wiedzę ekonomiczną i wpływa na życie swojej rodziny oraz gospodarki w skali mikro, gdy konsekwencje decyzji wyborców, polityków i managerów dotykają całych zbiorowości: grup zawodowych, producentów czy konsumentów. Z niedostatecznymi efektami edukacji ekonomicznej obcujemy na każdym kroku – to upadające przez złe decyzje przedsiębiorstwa, nieubezpieczone ofiary zdarzeń losowych, straty inwestorów, błędne decyzje legislacyjne, zadłużone gospodarstwa domowe, ofiary missellingu i oszustw finansowych

(2) Rekomendujemy realizację doradztwa zawodowego w formie obligatoryjnych warsztatów prowadzonych przez doradców zawodowych uwzględnionych w organizacji roku szkolnego, ale poza formułą przedmiotową. Uczniowie powinni zapoznać się z przewidywaną rentownością poszczególnych zawodów oraz czynnikami, z których wynikają różnice między wysokością zarobków, aby zrozumieć ekonomiczne źródła określania wartości czynników produkcji.

(3) Wskazujemy również na brak zasadności nauczania przedsiębiorczości w formie przedmiotowej. Za najskuteczniejszą metodę wspierania nowych działalności gospodarczych powszechnie uznaje się inkubatory przedsiębiorczości, świadczące usługi doradcze a nie szkoleniowe. Zauważamy, iż u progu transformacji ustrojowej ugruntowało się przekonanie, iż indywidualna przedsiębiorczość stanowi koło ratunkowe dla tracącego płynność finansową państwa opartego na uspołecznieniu środków produkcji. Eksplozja drobnej przedsiębiorczości, jaka nastąpiła na początku lat 90-tych, niewątpliwie zmniejszyła koszty społeczne transformacji gospodarczej, ale też odbyła się bez przygotowania w postaci formalnego programu kształcenia, co pozwala przypuszczać, iż opierała się na naturalnych zasobach zaradności i aspiracji społecznych. Współcześnie, rozpowszechnienie indywidualnego prowadzenia działalności gospodarczej wynika z korzystniejszych zasad rozliczeń podatkowo-składkowych względem zatrudnienia na podstawie umowy o pracę dla osób osiągających ponadprzeciętne dochody. Polska gospodarka potrzebuje dzisiaj liderów biznesowych, przyczyniających się do wzrostu istniejących firm, przechodzenia na wyższe szczeble łańcucha wartości, ekspansji globalnej, budowania uznanych marek oraz osiągania wyższej marżowości dzięki wykorzystaniu efektu skali. Przyczyniania się do budowania kultu indywidualnej przedsiębiorczości jako wartości samej w sobie może upośledzać zamiast wzmacniać nasze szanse rozwoju gospodarczego.

Podnoszenie rangi przedmiotu poprzez wprowadzenie go na maturę uważamy wręcz za kontrskuteczne i niewskazane. Treści przekazywane w ramach przedmiotu szkolnego prowadzonego przez nauczycieli nie mających doświadczenia w byciu pracodawcą mogą co najwyżej zbudować mapę mentalną zagadnień przydatnych do opanowania w przyszłości, ale które będą zgłębiane dopiero w po zetknięciu się z nimi w praktyce, a przy skali zmienności współczesnego świata wiedza wyniesiona ze szkoły będzie już w znacznej mierze nieaktualna.

(4) Pracodawcą będzie w przyszłości prawdopodobnie tylko jeden na kilkudziesięciu uczniów, a finansami osobistymi będzie zarządzał każdy z nas. Nawyki i postawy, jakie warunkują mobilność jednostek w strukturze społecznej kształtowane są w młodym wieku: w domu rodzinnym i w szkole. Niestety, w nauczaniu szkolnym edukacja z zakresu finansów osobistych jest praktycznie nieobecna. Szkoła nie przygotowuje nas do analizy sytuacji życiowej przed zaciągnięciem kredytu, dokonaniem inwestycji czy wykupieniem ubezpieczenia. Tymczasem dla naszej zamożności ważniejsze jest wyrobienie umiejętności samokontroli oraz postaw oszczędności i gospodarności czy unikania nadmiernego ryzyka i zadłużenia, niż poznanie zagadnień związanych z prowadzeniem własnej działalności gospodarczej. Ta ostatnia w dużej mierze bazuje na kompetencjach z zakresu finansów osobistych, których rozwinięcia rażąco brakuje w programie nauczania.

Dlatego rekomendujemy zastąpienie Podstaw przedsiębiorczości przedmiotem Finanse osobiste. Wyniki badania „Planowanie jako element zarządzania budżetem gospodarstw domowych” wskazują, iż jedynie niecałe 25% respondentów prowadzi budżet domowy. Wskazywane przyczyny to z jednej strony posiadanie wszystkiego pod kontrolą (39%), deficyt czasu (29%) i brak potrzeby (24%), gdy jednocześnie tylko około 35% ankietowanych nigdy nie odczuwa braków finansowych – zatem u zdecydowanej większości takie planowanie wydawałoby się koniecznością. Tak mały odsetek osób, które w jakikolwiek sposób kontrolują wydatki swego gospodarstwa domowego może wiązać się z poważnymi konsekwencjami w postaci nadmiernej konsumpcji, zadłużenia oraz braku poduszki finansowej. Im mniejsza kontrola nad budżetem osobistym, tym niższa stopa oszczędzania, ponieważ zasoby alokowane są ad hoc i, w konsekwencji, niemal dwie trzecie respondentów przynajmniej „od czasu do czasu” odczuwa braki finansowe. Niski poziom oszczędności może być w znacznej mierze rezultatem słabego planowania: zaledwie 28% badanych ma jakiekolwiek rezerwy, warto również odnotować, że zazwyczaj są to kwoty z przedziału 1-5 tys. zł. W badaniu zwrócono również uwagę na pozytywną korelację nie tylko oszczędzania z poziomem materialnym respondenta, ale i z jego wiedzą ekonomiczną.

Brak podstaw teoretycznych z zakresu finansów osobistych oraz dobrych praktyk z obszaru zarządzania budżetem domowym to hamulce rozwoju gospodarczego, gdyż wobec niedostatecznej stopy oszczędności, naraża nas na wyższe ryzyko związane z fluktuacjami koniunktury w gospodarce, ale i po agregacji tego zjawiska rzutuje na niższy wzrost gospodarczy przez niedostatek inwestycji, mniejszą stabilność geopolityczną generowaną zadłużeniem zagranicznym.

 

 

  1. Wpisanie prac nad przedmiotem w kierunek wyznaczony analizą strategiczną edukacji finansowej w Polsce

 

Rada Edukacji Finansowej zainicjowała prace nad Krajową Strategią Edukacji Finansowej. Za przygotowanie strategii odpowiada Ministerstwo Finansów, które wystąpiło do Komisji Europejskiej o wsparcie finansowe w ramach Instrumentu Wsparcia Technicznego (IWT) – unijnego programu wspierającego państwa członkowskie Unii Europejskiej w zakresie opracowania i wdrażania reform. W jej przygotowaniu uczestniczą instytucje posiadające swoich przedstawicieli w Radzie.

Głównym celem strategii jest koordynacja i analiza wszystkich działań z zakresu edukacji finansowej podejmowanych przez wszystkie instytucje finansowe. Projekt stworzenia dokumentu z zakresu edukacji finansowej został podzielony na dwa etapy. W pierwszym z nich zostanie przeprowadzony ogólny przegląd sytuacji w zakresie edukacji finansowej z analizą jej stanu w Polsce. W jego ramach zostaną zidentyfikowane istniejące inicjatywy w tym zakresie, nastąpi określenie potrzeb oraz priorytetów, które będą służyły wyznaczeniu głównych działań. Szczególnie istotnymi działaniami w tym obszarze są: przeprowadzenie analizy danych zawierających informacje o dokumentach z zakresu edukacji finansowej, pozyskanie opinii ekspertów oraz osób włączonych do grona interesariuszy. Celem projektu w tej fazie jest ostatecznie przygotowanie raportu zawierającego możliwie szczegółowe rekomendacje.

Druga faza projektu będzie dotyczyć przygotowania opracowań, na podstawie których zostanie skonstruowana Krajowa Strategia Edukacji Finansowej, zawierająca szczegółowe informacje dotyczące określenia strategicznych kierunków i celów strategii, grup docelowych, roli interesariuszy, mechanizmów zarządzania wdrażaniem strategii oraz szczegółowych wytycznych. Dodatkowo zostanie sporządzona mapa drogowa, która będzie zawierać informacje dotyczące wdrażania strategii.

Ministerstwo Finansów przeprowadziło ankietę wśród podmiotów realizujących programy edukacji finansowej, a 15 marca odbyły się warsztaty z ich udziałem. Przyjęcie przez Radę Ministrów Krajowej Strategii Edukacji Finansowej stanowić będzie szansę dla określenia ram dla prowadzonych i finansowanych przez instytucje publiczne programów edukacyjnych. Ze strategii powinny również wynikać cele do realizacji w zakresie nauczania szkolnego.

 

 

  1. Propozycje praktycznych metod nauczania

 

Przyjmując, że większość Polaków nabywa kompetencje ekonomiczne poprzez praktykę, to właśnie taki wymiar powinny posiadać treści prezentowane na zajęciach. Zagadnienia praktyczne powinny przede wszystkim dotyczyć następujących tematów: prowadzenie budżetu osobistego, poduszka finansowa, oszczędzanie długoterminowe, kredyty, ubezpieczenia, inwestowanie. Do wykorzystania znajdują się m.in. następujące metody pracy:

  • sporządzanie miesięcznych bilansów dochodów i wydatków (planowanych i zrealizowanych). 
  • obliczenie pożądanej wysokość własnej poduszki finansowej (teraz i w przyszłości).
  • tworzenie planów oszczędzania.
  • kalkulacja porównawcza kosztów najmu i kredytu hipotecznego.
  • budowanie strategii inwestycyjnej opartej na wykorzystaniu mechanizmu procentu składanego.
  • prowadzenie wirtualnego rachunku inwestycyjnego.