Oszczędzanie zaczyna się w domu!

Otoczeni licznymi sprzętami, przyzwyczajeni do działania w trybie wielozadaniowym, często zapominamy o wzrastających na licznikach cyferkach. A wystarczy kilka prostych czynności, by płacić mniej i stać się bardziej ekologicznym. Cała rodzina może zaangażować się we wspólne oszczędzanie.  Nic na tym nie stracicie, a pozytywne skutki mogą być większe, niż się spodziewacie!

Jak wygląda życie człowieka XXI wieku? Jest szybkie, towarzyszy mu mnóstwo zadań, dużo bodźców i natłok informacji. Dzieci czynnie korzystają z komputerów, konsoli i wszelkich elektronicznych nowinek. To norma,  że w domu zawsze coś gra, buczy i szumi. Wiecznie włączony telewizor stał się naturalnym tłem codzienności. Współczesny człowiek często pracuje zdalnie, we własnym domu.  Po skończonej pracy nonszalancko zamyka klapę laptopa, a gotowy posiłek wstawia do kuchenki mikrofalowej. Odpala wtedy tablet albo jedną z platform z serialami na swoim wielkim telewizorze, który reaguje na dźwięk głosowego polecenia. Nawet ręczne pranie najbardziej delikatnych tkanin zostało zastąpione inteligentnym programem w nowoczesnej pralce. Tak jest wygodniej, prościej, szybciej.

Z części wygód nie trzeba rezygnować. Powstały po to, by ułatwiać nam życie i podarować więcej czasu. Jednak każdy z nas może przeanalizować sposób, w jaki używa tych wszystkich cudów techniki. Szczerość jest tutaj szczególnie ważna. Kiedy narzucimy sobie odrobinę dyscypliny, staniemy się także dobrym przykładem dla naszych pociech!

Nie używasz, wyłącz
Takie proste, a zarazem najtrudniejsze. A wystarczy tylko zastanowić się, czy rzeczywiście potrafimy skupić odpowiednią uwagę na serialu, który odgrywa się gdzieś w tle, podczas gdy my gotujemy/prasujemy/pracujemy/scrollujemy (niepotrzebne skreślić!). Ta sama zasada tyczy się wszystkich lamp i lampek, które szczególnie lubią rozświetlać puste pomieszczenia. Największą oszczędność zapewnią żarówki LED. Są droższe niż tradycyjna żarówka, ale różnica kosztów zwróci się nam z nawiązką! Na dodatek ich żywotność jest ok. 10 razy większa. Szacuje się, że przy oszczędnym używaniu LED-ów uda nam się zaoszczędzić nawet 45 zł rocznie na jednej żarówce!

Tryb stand by
Nie warto przepłacać, a co dopiero płacić za coś, czego nie używamy! Sprzęty w trybie uśpienia, czy też czuwania (niby przeciwieństwo, a jednak każde znaczenie ma sens!) sączą powoli prąd i nasze pieniądze. Niby drobne kwoty, niby nic, a rocznie to mogą być kwoty ok. 100 zł za TV, 50 zł za SubWoofer, 80 za dekoder. Sumy zaczynają wyglądać już bardziej konkretnie, prawda? Jeśli jesteś zapominalskim leniwcem, możesz zamontować listwy z włącznikami. Szczególnie dla dzieci będzie to duże ułatwienie i przypominajka. Największe leniuszki mogą wyłączyć listwę stopą i po kłopocie!

Pożeracze prądu
My pałaszujemy pyszne jedzenie, a nasze sprzęty kuchenne pochłaniają pieniądze. Warto ograniczyć używanie kuchenki mikrofalowej lub rozważyć zakupienie tradycyjnego czajnika, zamiast jego elektrycznego kolegi. Kiedy pieczemy w piekarniku pyszną potrawę, nie zaglądajmy do środka. Gotuj jedzenie pod przykrywką (bez niej zużyjesz 30% więcej energii!).

Energooszczędne, pieniądzooszczędne
Wymiana żarówek i sprzętów na wersje energooszczędne zajmie nam trochę czasu. Proces ten możemy wdrażać stopniowo. Kiedy już nasza stara lodówka odmówi posłuszeństwa, warto spojrzeć łaskawym okiem na jej wersję klasy A+, czy nawet A+ + +. Jeśli chcesz poznać dokładną instrukcję oszczędnego użytkowania lodówki, zajrzyj do artykułu specjalisty od oszczędzania, Michała Szafrańskiego: https://jakoszczedzacpieniadze.pl/28-porad-jak-ograniczyc-koszt-uzywania-lodowki
To niesamowite, jak niepozorne, drobne czynności powiększają nasze rachunki. Zaglądasz czasem do lodówki i zastanawiasz się, co by tutaj zjeść? Zdarzyło Ci się wstawić do niej ciepłe jedzenie? Uważaj – będzie to skutkowało większym zużyciem prądu! Ponadto lodówka nie powinna stać obok źródeł ciepła – kuchenki lub piekarnika.

Świeć przykładem, jak żarówka LED!

Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. Dlatego rozmawiajmy z dziećmi i uczmy je dobrych nawyków. Przede wszystkim wyjaśnijmy, że woda z kranu i prąd napędzający wszystkie sprzęty kosztują. Możecie przeliczyć wartość rachunku za prąd na ilość ulubionych zabawek. Dlaczego? Zadziałamy na myślenie konkretno-wyobrażeniowe dziecka i pozwolimy mu urealnić abstrakcyjność zarówno przeliczenia prądu na pieniądze, jak i wydawanej przez nas kwoty. Przy okazji możemy porozmawiać na temat niebezpieczeństwa wynikającego z niepoprawnego używania sprzętów elektrycznych (np. dotykanie podłączonych do ładowarek sprzętów mokrymi rączkami).

Może stworzycie listę, która zawiśnie na lodówce lub tablicy i będzie przypominała, o jakich czynnościach należy pamiętać? Można umieścić na niej na przykład śmieszne rymowanki, wymyślone wspólnie z dzieckiem:

Lodówkę zamykamy, o energię dbamy!

Kiedy ząbki myjemy, wody nie lejemy!

Raz, dwa, trzy, światło gasisz Ty!

Taka lista będzie przydatna także dla nas, dorosłych. Prawda jest bolesna, ale w pędzie codzienności zapominamy o wielu elementarnych zasadach oszczędnego korzystania z wody, prądu, ogrzewania. Pokażmy dziecku dobry przykład. Niech oszczędzanie będzie wspólną zabawą, zamiast niemiłym obowiązkiem.